piątek, 21 lutego 2020

Wpis czwarty

Dziś również, nie będzie pozytywnie. Swoją drogą, ciekawe czy kiedykolwiek naskrobie tu pozytywny post.


Dziś piątek. Gdzina 20.30. Siedze SAMA

Dzieci od tygodnia chorują. jak jednemu lepiej, to drugi gorzej.
Śpię z obydwoma od zeszłej soboty. W nocy 3-4 pobudki. Na syrop, na ogrzanie, na mleko.
Wstaje sama, król spi w salonie...

Przynajmniej kilka razy w tygodniu wychodzi niby na chwilę, po czym nie odbiera telefonu i wraca po kilku godzinach. Dobrze wie, że nie mam możliwości go sprawdzić...
Mnie bardzo to męczy.
Ciągle kłótnie o jego wychodzenie. I na prawdę chciałabym sie nie czepiać o to, chciałabym żeby od czasu do czasu wyszedł z kolegami.. Problem w tym, że on czasem, to chce spędzać z nami czas.... 😔



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz